Piewcą crêpes suzette był sam król Anglii Edward VII., który twierdził, że
jeden kęs tego specjału potrafi przekształcić kanibala w cywilizowanego
dżentelmena. Po stu latach kanibale są na wymarciu, o prawdziwego
dżentelmena też coraz trudniej, a słynne naleśniki ciągle
podbijają serca smakoszy.
Według niektórych teorii, naleśniki to jeden z najstarszych i najbardziej powszechnych przepisów na świecie. Prawdopodobnie znane były już w starożytności. Jednak w Europie rozpowszechniły się w XVI w. dzięki Katarzynie Macedońskiej, która przywiozła je do Francji, skąd dotarły do reszty starego lądu. W kulturze słowiańskiej o naleśnikach mówiono w dwóch formach, w zależności od formy wypieku: na ruszcie lub na liściu. Aktualnie w zależności od miejsca na świecie istnieje wiele różnych form podania. Ilu ludzi tyle smaków i sposobów ich podania. Jedni wolą wersję warzywno- mięsną, drudzy owocową, a trzeci tworzą swoje własne kombinacje łącząc ze sobą wszystko co tylko przyjdzie im do głowy. Was także zachęcam do eksperymentowania, a dziś polecam czekoladowe naleśniki w wersji słodkiej, z bitą śmietaną i bananami :) W sam raz na szybki obiad lub wieczorową rozpustę w gronie najbliższych.
Czego potrzebujemy:
- 0,5 szklanki mąki
- 2 łyżeczki prawdziwego kakao
- 2 łyżeczki cukru
- 1 jajko
- szklanka mleka
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- mała śmietana kremówka
- 2 banany lub inne dowolne owoce ( polecam granat, smakują nieziemsko!)
- olej do smażenia
Przygotowanie:
Roztrzepujemy jajka z mlekiem, dodajemy wszystkie sypkie składniki i dobrze mieszamy.
Olej rozgrzewamy na patelni, ciasto wlewamy tak, aby jak najcieniej
przykryło jej dno. Smażymy z dwóch stron na małym ogniu, ponieważ
czekoladowe naleśniki łatwo się przypalają.
Gotowe naleśniki układamy jeden na drugim, a gdy usmażymy już
wszystkie, odstawiamy całość do nagrzanego do 100°C piekarnika. Banany kroimy w talarki, ubijamy
śmietanę na sztywno, nakładamy na ciepłe naleśniki, które składamy na
pół, i od razu podajemy.
miłego dnia!:) A.